Sakiewicz opublikował oświadczenie. "Na prośbę przyjaciół"
W związku z gorącą atmosferą wobec Telewizji Republika redaktor naczelny stacji Tomasz Sakiewicz wydał oświadczenie. Uczynił to, jak wyjaśnił, na prośbę przyjaciół.
Sakiewicz opublikował oświadczenie: Nie mam myśli samobójczych
Oświadczenie pojawiło się na profilu Sakiewicza na platformie X w poniedziałkowy poranek.
"Na prośbę przyjaciół składam następujące oświadczenie: Nie mam myśli samobójczych, mój nastrój wręcz się ostatnio poprawia a paru przestępców w mundurach to nic w porównaniu z tym czym była walka z bezpieką, moje zdrowie też jest niezłe, może nawet wrócę do treningów krav magi. Przy ewentualnych interwencjach policji nie zamierzam stwarzać czynnego oporu" – czytamy.
Tomasz Sakiewicz dodał, jak zaznaczył "od siebie", iż nie zamierza ograniczać również kontaktów z płcią piękną. "W dniu napadu policji na moje biuro w mieszkaniu były cztery kobiety w tym żona i teściowa. I choć zdaje sobie sprawę, że wizyta u mnie w mieszkaniu – biurze może być uznana obecnie za sport ekstremalny zapraszam wszystkich, których do tej pory zapraszałem. Psów nie mam w Warszawie. Bliższe kontakty z nimi pozostawiam działaczom Koalicji Obywatelskiej" – napisał.
Kończąc publicysta nawiązał do słynnego już wystąpienia Rafała Trzaskowskiego z kampanii wyborczej: "Uśmiechnijcie się brygada…".
Akcja przeciwko Republice. Policjanci weszli do domu Sakiewicza
Przypomnijmy, że od kilku dni trwa akcja nękania dziennikarzy Telewizji Republika. Służby odebrały już kilkadziesiąt fałszywych zgłoszeń, jakoby w ich domach dochodziło prób samobójczych lub były w nich materiały wybuchowe. W trakcie zaskakującej interwencji w mieszkaniu szefa Republiki Tomasza Sakiewicza w Warszawie dwaj anonimowi funkcjonariusze policji zakuli w kajdanki jego asystentkę.
W niedzielę stołeczna policja poinformowała, że sprawa ataków na dziennikarzy ma charakter rozwojowy i prowadzona jest przy udziale funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Według służb, analizowany jest także możliwy "wątek wschodni".